Matka z dzieckiem! Taka wygolona!



Jest ciepłe wiosenne popołudnie. Przeprowadzam Marysię przez jezdnię. Po tej stronie ulicy, na którą właśnie obie zmierzamy idzie kobieta koło sześćdziesiątki. Widzę, że patrzy na mnie i mówi coś towarzyszącemu jej mężczyźnie. Po chwili rozstają się, mężczyzna idzie w jedną stronę, kobitka najwidoczniej nie może się powstrzymać, zatrzymuje się i czeka aż do niej podejdę. Uśmiecham się, a ona odpala:

- Matka z dzieckiem, taka wygolona!

WTF? - zastanawiam się przez chwilę, po czym uświadamiam sobie, że, no dobra, po jednej stronie głowy mam trochę więcej włosów, drugi bok wygolony. Nie był wygolony na zero, ot moja typowa fryzura, nic szczególnego, naprawdę. 

- Pewnie specjalnie się tak wygoliła, żeby zwracać na siebie uwagę! Matka z dzieckiem! - ciągnie z nieukrywanym oburzeniem moja samozwańcza rozmówczyni, jakby to, że mam dziecko miało w jakiś sposób determinować moją fryzurę, czy wygląd w ogóle. Już nie wspominam jej nawet, żem tak naprawdę matką trójki dzieci, bo właśnie idziemy z Manią odebrać Stasia z przedszkola, a Jan siedzi cicho u mnie w brzuchu. Po co ma się kobiecina jeszcze bardziej bulwersować? 

- Zamiast sobie włosy zapuścić, zrobić jakąś ładną fryzurę! - tu kobitka żywą gestykulacją pokazuje o jaką fryzurę jej chodzi. 
- A ja właśnie najlepiej wyglądam w krótkich - wydobywam z siebie po pierwszych sekundach szoku i niedowierzania.
- To chociaż ułożyć jakoś ładnie! - babeczka nie daje za wygraną.
- No ale co Pani przeszkadza moja fryzura? Najważniejsze, że mnie się podoba, mężowi się podoba… 
- Tak? To on pewnie też taki wygolony! 

Przez ułamek sekundy przechodzi mi przez myśl jeszcze tak niedawne wspomnienie mojego męża, który przez jakiś czas z tyłu hodował dredy a z przodu prawie łyso, ale spuszczam na ten fakt zasłonę milczenia, za to, zgodnie z obecnym stanem faktycznym, stwierdzam:

- Nieeee, on nie jest wygolony! 

Kobitka przez jakiś czas się jeszcze natrząsa, dając upust swojemu oburzeniu fryzurą matki z dzieckiem, po czym żegnam ją, życząc wszystkiego dobrego, bo muszę skręcić w inną stronę niż ona.

Tamtego popołudnia targały mną mieszane uczucia. Nie mogłam się zdecydować, czy się śmiać, płakać, wściekać, czy jednak polecieć do fryzjera w celu wyrzeźbienia fryzu godnego matki z dzieckiem. Ostatecznie, reakcję owej babeczki wytłumaczyłam sobie jako wyraz troski o mnie i o Marysię, i  jako, dość osobliwy, ale jednak komplement. Zawsze wydawało mi się, że jestem raczej bezbarwna i nierzucająca się w oczy a tu proszę, ktoś zwrócił na mnie uwagę! Co prawda wolałabym, żeby zaczepił mnie jakiś Keanu Reeves a nie szcześćdziesięcioletnia kobitka, ale cóż, jaki obiekt, taki zaczepiacz. 



A teraz zabawa: Która fryzura jest najbardziej odpowiednia dla matki z dzieckiem: numer 1, 2, 3 a może 4? Czekam na Twój komentarz!   











16 komentarzy:

  1. Oczywiście najlepsza jedt fryzura nr 3!!!!!!Godna matki, pod warunkiem że kolor nie jest zbyt wyzywający😆😆😆😆😆😆😆😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ta pani nawet miała podobną 😆

      Usuń
  2. Mi sie podobasz najbardziej w 4! Tylko sobie farbnij na rudo albo czerwono :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, już kiedyś miałam taki kolor i chyba nie chcę do niego wracać ;) Ale afro rzeczywiście wygląda bardzo twarzowo :)

      Usuń
  3. 😂😂😂😂😂 nie wiem która fryzura jest godna dla matki z dzieckiem ale w afro wyglądasz najlepiej...think about this ! :) 😂
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę 😋 Ciekawe czy da się zrobić taką trwałą... hmmm 😚

      Usuń
  4. Podoba mi sie numer 2, ale nie jako fryzura dla matki, bo nie ma takiej, ale dla Ciebie, pasuje Ci, ale tak naprawde Twoja fryzura bardzo do Ciebi pasuje, nie każdemu jest w takiej dobrze, Tobie akurat do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też wolę swoją, choć afro jest cudne :)

      Usuń
  5. Ja wybieram twoją aktualną :-) JSK!!!(wytłumaczę na priv;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :))))) u mnie najczęściej występuje nr4 więc wybieram nr 4. Biedna matka taka zarobiona że nie ma kiedy się uczesać:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet jak nie jestem zarobiona to i tak się nie czeszę, nawet szczotki nie mam, bo by mi się trwała napuszyła, ale o tym ciiiii... ;)

      Usuń
  7. A może trwała? ;D
    Twoja fryzura bardzo mi się podoba - pasuje do Ciebie. Ja kiedy usłyszałam znowu, że matki nie powinny nosić długich rozpuszczonych włosów - tylko albo ściąć albo związać. ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😊 Trafiłaś w punkt, trwałą już mam 😀 O, serio ktoś tak powiedział że matki nie powinny mieć rozpuszczonych włosów???? Dobre!!!! 😂😂😂

      Usuń
  8. Dziewczyny często opisują podobne historie, a mnie jakoś nigdy się nie zdarzyło spotkać z podobną reakcją, chociaż mam tatuaże, co pewnie też wg niektórych nie przystoi matce z dzieckiem ;) Ale u nas na Podhalu nikt się nikomu do życia nie miesza i ludzie bardzo otwarci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się taka sytuacja pierwszy raz zdarzyła a i to się zdziwiłam, dyć nie jestem - właśnie - chociażby wytatuowana jakaś ale widocznie kobitka miała potrzebę wygadania się. 😀 Myślę, że to raczej kwestia jednostki niż społeczności. Pozdrawiam Podhale, hej! <3

      Usuń

Jeśli dowiedziałeś się czegoś nowego po przeczytaniu tego posta, jesteś wzruszony, wkurzony, szczęśliwy, Twoje życie diametralnie się zmieniło lub znalazłeś jakiś błąd językowy, napisz mi o tym w komentarzu. Tylko tak, wiesz, kulturalnie, bez chamstwa i hejtu. Dzięki!